Kobiety poza szafami sukien posiadają jeszcze kasetki, pełne uśmiechów, spojrzeń, tonów, w które stroją się stosownie do sytuacji. Mają zupełnie inną modulację głosu dla służby, męża i dzieci. Inne uśmiechy dla kochanka inne spojrzenia dla bratowych i teściowej. W kompletnym negliżu duszy nie pokazują się nikomu. - Alfred Aleksander Konar
Blog > Komentarze do wpisu
Bizantyjska cesarzowa

Cesarz bizantyjski Justynian I Wielki zapisał się w historii jako kodyfikator prawa oraz reformator dążacy do przywrócenia potęgi cesarstwa rzymskiego. Poddany mu lud z pewnością nie darzył uznaniem i miłością ambitnego władcy, który sprawował swe rządy, stosując terror i okrutne represje wobec każdego, kto choć w najmniejszym stopniu sprzeciwiał sie jego woli.  Justynian naruszał wolność jednostki nawet w tak intymnej sferze jak orientacja seksualna. Wydał m.in. prawo zakazujące pederastii. Winnych kazał kastrować i dla jeszcze większego ich upokorzenia oprowadzać po ulicach miast. Ogrmny wpływ na jego charakter oraz sposób uprawiania polityki wywierała Teodora, małżonka cesarza, okrytna kobieta, jedna z największych ladacznic wschodzącego średniowiecza. Jej wyuzdany, rozwiązły tryb życia gorszył nawet najmniej pruderyjnych Bizntyjczyków. Kontakty seksualne rozpoczęła jeszcze jako dzieczynka, oddając się niewolnikom i mężczyznom z marginesu społecznego. Spółkowała z nimi za kulisami teatru, oraz w burdelu, a że z powodu młodego wieku nie mogła jeszcze zaspokoić ich jak dojrzłą kobieta, ulegała im tak, jak meżczyzna ulega mężczyżnie. Kiedy dorosła, poszerzyła grono heter-aktorek. Nie znała wstydu, na oczach widzów kładła się na scenie i posypywała srom ziarnami jęczmienia, które wydziobywały stamtąd gęsi trzymane specjalnie do tego celu. Rozpaleni widzowie zawsze długo skandowali jej imię. W zabawach łóżkowych była nader wyuzdana. Zwykły stosunek jej nie zadowalał. Pewnien współczesny obserwator napisał o tym ironicznie : "Z ciałem swym obchodziła się w tak wyuzdany sposób, że wydawało się wprost, iż srom niewieści ma nie w tym miejscu, w którym przyroda dała go innym kobietom, lecz na twarzy, cyckach, między pośladkami i w wielu innych nieprawdopodobnych miejscach". Teodora traktowała kochanków wyniośle i szyderczo, ale zjednywała ich sobie wyrafinowanymi sztuczkami erotycznymi i hojnymi datkami. Gustowała zwłaszcza w młodzieńcach. Na rozpustnych biesiadach zabierała do łoza kilkunastu jednocześnie, a kiedy byli już zmęczeni, pozostawiała ich i szła parzyć się z niewolnikami. Kiedyś zjawiłą się w domu pewnego dostojnika i na oczach biesiadników stanęła w nogach łóżka, zadarła suknię i dała pokaz całej swej rozwiązłości, robiąc użytek ze swoich trzech otworów. Żałowała przy tym głośno, że natura nie obdarzyła ją otworami także w piersiach, żeby mogła wypróbować tą drogą jeszcze jeden sposób spółkowania. Niepohamowana rządza zgromadzenia fortuny drogą nierządu popychałą ją do urządzania wycieczek po całym cesarstwie. Była w Aleksandrii, objechała cały Wschód, w każdym mieście po drodze uprawiając rozpustny proceder, który faktycznie przyniósł jej znaczny profit. Kiedy wróciła do Bizancjum, szaleńczą namiętnością zapałał do niej Justynian. Obdarzył ją fortuną, awansował ją do godności patrycjuszki i żył jak z kochanką. W tym czasie państwem władał zdziecinniały cesarz. Justynian zmusił go do zmiany prawa zabraniającego poślubiania herter przez członków senatu i ożenił się z Teodorą. Wkrótce wstąpił na tron. Eks-prostytutka i nimfomanka została cesarzową.....

środa, 16 kwietnia 2008, aga0023

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
blogi stat4u